Peeling chemiczny — AHA vs BHA vs PHA
Peeling chemiczny z kwasem AHA, BHA lub PHA to jedno z najczęstszych pytań, jakie dostaję w gabinecie i na Instagramie. „Który kwas jest dla mnie?”. Szczerze? Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi — wybór zależy od typu skóry, stanu bariery, pory roku i tego, co w ogóle chcesz osiągnąć. W tym tekście pokazuję, czym różnią się te trzy rodziny i komu polecam każdą z nich.
AHA — kwasy alfahydroksylowe
Do rodziny AHA należą kwas glikolowy, mlekowy, migdałowy, jabłkowy i winowy. Działają głównie na powierzchni — rozluźniają połączenia między martwymi komórkami naskórka, wyrównują koloryt, rozjaśniają przebarwienia posłoneczne, wygładzają drobne zmarszczki. Są rozpuszczalne w wodzie — nie wchodzą w ujścia gruczołów łojowych.
Komu polecam AHA w gabinecie: skóra normalna, sucha, z przebarwieniami i szarym kolorytem, z pierwszymi zmarszczkami. W domu — kwas glikolowy 7–10% lub mlekowy 10% w serum wieczornym, 2 razy w tygodniu. W gabinecie w Tychach wykonuję serie migdałowego (30–50%) i glikolowego (30–70%) w rytmie co 3 tygodnie.
BHA — kwas salicylowy
Najważniejszy reprezentant rodziny BHA to kwas salicylowy. Jego kluczowa cecha: rozpuszcza się w tłuszczach. Wchodzi w ujścia gruczołów łojowych, rozpuszcza zaskórniki od środka, działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie. Ma też delikatne działanie łagodzące na zaczerwienienia.
Komu polecam BHA: skóra tłusta, mieszana, z trądzikiem zaskórnikowym i grudkowym, z rozszerzonymi porami, z trądzikiem dorosłych hormonalnym na brodzie i żuchwie. W domu — 2% salicylowy w toniku 3–4 razy w tygodniu. W gabinecie peelingi z 15–30% salicylowym solo albo w kombinacjach (Jessner, salicylowo-migdałowy) w serii 4 zabiegów.
PHA — kwasy polihydroksylowe
PHA to najmłodsza i najłagodniejsza rodzina kwasów — głównie glukonolakton i kwas laktobionowy. Ich cząsteczki są większe niż AHA, więc wchodzą w naskórek wolniej i mniej podrażniają. Dodatkowo działają nawilżająco i antyoksydacyjnie. To najlepsza opcja dla skóry wrażliwej, naczynkowej i dla osób, które nigdy wcześniej nie używały kwasów.
Komu polecam PHA: cera wrażliwa, naczynkowa, skóra z trądzikiem różowatym w fazie stabilnej, kobiety w ciąży i karmiące (po konsultacji), skóra z uszkodzoną barierą po zbyt agresywnej pielęgnacji. Latem — to moja pierwsza rekomendacja dla klientek, które nie chcą rezygnować ze złuszczania w sezonie.
Porównanie w jednym miejscu
- Koloryt i przebarwienia → AHA (migdałowy, glikolowy).
- Zaskórniki i trądzik → BHA (salicylowy).
- Skóra wrażliwa i bariera → PHA (laktobionowy, glukonolakton).
- Pierwsze zmarszczki → AHA.
- Przygotowanie pod mezoterapię/mikrodermę → AHA lub BHA, zależnie od typu skóry.
- Ciąża → PHA (po zielonym świetle od lekarza), migdałowy (ostrożnie).
Jak łączyć kwasy
W domu: lepiej jeden kwas konsekwentnie, niż trzy naprzemiennie. Możesz mieć serum AHA na ogólne wygładzenie i tonik BHA punktowo na strefę T — to działa. Nie łącz mocnego peelingu domowego z retinoidem w ten sam wieczór. W gabinecie peelingi mieszane (np. Jessner) to osobny świat — dobór wymaga doświadczenia i konsultacji.
Czego unikać z kwasami
- Ekspozycji na słońce bez SPF 50 — przebarwienia posłoneczne to częste powikłanie.
- Łączenia kwasów z witaminą C w tej samej rutynie (pH się kłóci).
- Używania kwasów codziennie, dwa razy dziennie — skóra musi mieć czas na regenerację.
- Silnych kwasów przy aktywnej opryszczce, infekcji, świeżych ranach.
Kiedy warto wejść w peelingi gabinetowe
Jeśli domowe kwasy nie dają już efektu, który Ci odpowiada — albo masz konkretny cel (rozjaśnienie melasmy, redukcja trądziku, wygładzenie drobnych zmarszczek przed weselem) — peelingi gabinetowe dadzą Ci wyższe stężenia i kontrolę profesjonalistki. W moim gabinecie w Tychach planuję serię 3–5 zabiegów, dobieram kwas pod aktualny stan skóry i sezon, prowadzę rozpiskę pielęgnacji domowej na ten czas.
Podsumowanie
AHA to wybór pierwszy przy przebarwieniach, BHA przy trądziku i zaskórnikach, PHA przy skórze wrażliwej i latem. Nie ma „najlepszego” kwasu — jest kwas najlepszy dla Twojej skóry dziś. Jeżeli nie wiesz, od czego zacząć, umów się na konsultację w moim gabinecie w Tychach — w 45 minut zrobimy rozpiskę „co, kiedy, ile razy w tygodniu”.
Najczęstsze pytania
Jaki peeling chemiczny z kwasami AHA i BHA wybrać na trądzik?
Przy trądziku zaskórnikowym i grudkowym pierwsza rekomendacja to BHA — kwas salicylowy 15–30% w gabinecie plus 2% w domu. Przy towarzyszących przebarwieniach pozapalnych dołączam migdałowy z rodziny AHA. W moim gabinecie w Tychach często łączę je w protokole 4–6-miesięcznym.
Czy peeling kwasem PHA mogę robić latem?
Tak, PHA to najbezpieczniejsza opcja na sezon letni. Nie podrażnia, nie uwrażliwia znacząco na słońce, dodatkowo nawilża. W domu możesz go używać 3–4 razy w tygodniu, w gabinecie wykonuję peeling PHA w parze z sonoforezą — świetny efekt rozświetlenia bez ryzyka przebarwień.
Ile kosztuje peeling chemiczny w gabinecie w Tychach?
W moim gabinecie peeling powierzchowny (PHA, migdałowy) to 180–280 zł, peeling średnio-mocny (AHA, salicylowy, Jessnera) 280–400 zł, peelingi głębsze (Cosmelan, TCA) 500–2200 zł. Dokładny kosztorys ustalamy po konsultacji i analizie skóry.
Czy po peelingu kwasowym skóra się łuszczy?
Przy powierzchownych peelingach (PHA, migdałowy, delikatny glikolowy) łuszczenie jest minimalne — często niezauważalne. Przy średnich (Jessner, TCA 15%) skóra łuszczy się przez 3–5 dni — wtedy warto zaplanować home office albo mniej wymagające społecznie dni.
